Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ktg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ktg. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 czerwca 2010

JESTEŚ SERCA BICIEM

Szpital odwiedzamy już co dwa dni.

Takie jest zalecenie lekarza, który na podstawie odczytu KTG stwierdził, że nasza córeczka ma się dobrze, choć wciąż jej nieśpieszno na świat. Dzisiaj mija 6 dzień po terminie.

KTG (kardiotokograf) to urządzenie zapisujące tętno pracy serca płodu i częstotliwość skurczy macicy. I kiedy tak przyglądam się zmieniającym cyfrom na wyświetlaczu KTG od razu kojarzy mi się to ze wskazaniami pulsometrów jakich używają biegacze, aby śledzić swoje postępy.

sobota, 19 czerwca 2010

W BLOKACH STARTOWYCH

Czasem oczekiwanie jest bardziej męczące niż wysiłek.

A my wciąż czekamy.
W zeszły czwartek (17.06) minął przewidywany termin narodzin naszej córeczki.

Liczyliśmy na jakąś akcję, odejście wód, czy chociażby skurcze, a tu nic. Oczywiście termin jest szacunkowy, poród może się zacząć dwa tygodnie wcześniej albo później. A jednak przez dziewięć miesięcy ta data mocno wbiła się nam do głów - wszystko miało być gotowe do tego dnia. Wszystkie sprawy pozałatwiane, pokoik dla dziecka przygotowany, urlop z pracy wzięty, a dzidziuś siedzi sobie w macicy i ani myśli przychodzić na świat.
W sumie trudno się dziwić.

Od trzech dni jesteśmy w blokach startowych, tylko wystrzału startera coś nie słychać...